Samo Zdrowie

suplementy CaliVita

tel. 888 203 203
SamoZdrowie > Nasze zdrowie > Antybiotyki – ratunek czy porażka?

Rosyjski uczony Elia Miecznikow zasłynął w medycynie jako odkrywca białych krwinek, które potrafią pochłonąć i zniszczyć zarazki atakujące organizm. Całą swoją pracę skupił na odkrywaniu uzdrowicielskich mocy ciała w walce z infekcjami. Miecznikow twierdził, że właściwa metoda walki nie polega na podawaniu preparatów chemicznych, lecz na wzmocnieniu organizmu tak aby był w stanie samodzielnie pokonać chorobę. Innego zdania był Ludwik Pasteur, który uważał, że w każdej chorobie można odnaleźć odpowiedzialnego za tą chorobę mikroba . Uważał, że jeśli wyodrębni się mikroba i znajdzie się sposób na jego zlikwidowanie to z czasem ludzkość wyzbędzie się wszelkich chorób. Niestety sam uczony przyznał się po latach, iż był w błędzie. Powiedział „Teren jest wszystkim, a bakteria – niczym”. Pasteur twierdził, że to nie tyle bakteria jest przyczyną choroby, ale i obszar ją otaczający, czyli niemożność przeciwstawienia się jej działaniu przez organizm żywiciela. Jeśli dany żywiciel był słaby, mikroorganizm z łatwością zagnieżdżał się w jego organizmie i był w tanie pokonać go. Dalej mówił, że odporność na mikroby wynika z: higieny żywienia, jakości spożywanych pokarmów, odporności na stres.

Świat lekarski podzielił się na dwa obozy zajmujące odrębne stanowisko wobec problemu chorób zakaźnych: część lekarzy przychylała się do pierwotnej teorii Pasteura, inni wierzyli, iż ważniejsze było ogólne zdrowie żywiciela, organizmu atakowanego przez bakterie. Odkrycie w latach trzydziestych i czterdziestych leków z grupy sulfonamidów i penicyliny skierowało medycynę, na leczenie za pomocą farmakologii, prawie całkowicie odsuwając w zapomnienie koncepcję wzmacniania odporności ludzkiego organizmu.

Pierwszy antybiotyk został odkryty w 1929 r. przez Aleksandra Fleminga, który zaobserwował hamujący wpływ grzyba Penicillium notatum na bakterie gatunku Staphylococcus. Odkrywca penicyliny ostrzegał przed nadużywaniem penicyliny, aby nie doprowadzić do oporności bakterii na ten lek.

Epoka antybiotyków w medycynie rozpoczęła się przed II wojną światową, a w następnych latach wyizolowano kolejne antybiotyki. Początkowo antybiotyki były niezwykle skuteczne. Słowo „antybiotyk” zostało po raz pierwszy użyte w 1945 r. przez S. Waksmana dla wytwarzanych przez mikroorganizmy związków, które hamują rozmnażanie lub zabijają inne drobnoustroje (bakterie, mykoplazmy, grzyby i pierwotniaki). Częste stosowanie leków przeciwbakteryjnych powoduje powstawanie oporności wśród bakterii, które dzięki umiejętności szybkiego namnażania się (w ciągu jednego dnia, rozmnażanie się kolejnych pokoleń bakterii, odpowiada setkom lat w życiu populacji ludzkiej) wykazują ogromne zdolności przystosowania do warunków środowiska. Dlatego zaczęły pojawiać się nowe odmiany, oporne na działanie szeregu antybiotyków.

Nabyta oporność na antybiotyki o czym przestrzegał L.Pasteur, powstaje na skutek mutacji genów. Dodatkowo problem komplikuje zdolność bakterii do wymiany materiału genetycznego zawierającego informacje o oporności na leki. Obecnie na całym świecie obserwuje się masowe narastanie częstości występowania zakażeń wywoływanych przez bakterie oporne na wiele leków, co może w perspektywie kilku czy kilkunastu lat spowodować powrót do sytuacji, kiedy śmiertelność z powodu zakażeń była bardzo wysoka. Już dziś w szpitalach obserwuje się ciężkie zakażenia. Zahamowanie zjawiska oporności na leki jest dziś niemożliwe, można natomiast ograniczyć jego rozmiary i tempo narastania. Podawanie i przyjmowanie antybiotyków wymaga od lekarza i pacjenta wymaga rozwagi.

O czym należy pamiętać?

  • nie istnieje uniwersalny antybiotyk, który pomoże na wszystkie dolegliwości,
  • antybiotyk nie może być stosowany „w ciemno”,
  • antybiotyk należy przyjmować według wskazówek lekarza, nie można odstawiać go wcześniej, niż zostało to przewidziane,
  • antybiotyków nie wolno stosować „na własną rękę”,
  • antybiotykiem nie należy leczyć ani przeziębienia ani grypy.

Głównym twierdzeniem medycyny alopatycznej jest twierdzenie, że przyczyną zakażeń są drobnoustroje: bakterie, wirusy lub pasożyty. Mikroorganizmy można niszczyć antybiotykami. Stąd prosty wniosek – infekcje można niszczyć antybiotykami. Pogląd ten niewiele się zmienił od pięćdziesięciu lat. Opieranie się wyłącznie na lekarstwach farmakologicznych jako na podstawie leczenia powoduje, że łatwo przeoczyć praktyczne alternatywy, mogące pomóc nie tylko cierpiącym na choroby zakaźne, ale na wszystkie rodzaje chorób. Dlaczego nie ujawniono pełnej opinii odkrywcy penicyliny Aleksandra Fleminga oraz ojca mikrobiologii Ludwika Pasteura na temat antybiotyków?

A. Fleming ostrzegał przed nadużywaniem penicyliny. Pod koniec życia Pasteur również doszedł do wniosku, że na odporność na zarazki ma wpływ: higiena żywienia, jakość spożywanych pokarmów, stres, dziedziczność, środowisko oraz psychika a nie stosowanie antybiotyków czy leków farmakologicznych. Dlaczego lekarze do dziś nie rozumieją ich słów?

Lekarz Janusz Kołodziejczyk napisał: „…jedyną bowiem troską naszego specjalisty od jednej choroby może okazać się, czy bierzemy leki głównie te przepisane przez niego, do których stosowania przekonała go ostatnio jakaś firma… Chodzi jednak o to, że lecząc tylko jedną chorobę, moi szanowni koledzy mogliby bardziej edukować dietetycznie swoich pacjentów zamiast promować wyroby przemysłu farmakologicznego. Niestety, lekarze często nie mają pojęcia o dietetyce – takiego przedmiotu nadal brakuje w programach nauczania akademii medycznych.”

„Nieznany świat”, art. „O cukrzycy i nie tylko”

Lekarze bardzo często przypisują leki bez wzięcia pod uwagę takich czynników jak np. dieta. A przecież już w starożytności głoszono, iż na stan zdrowia ma wpływ żywność.

Wydaje się, że w dobie tzw. cywilizacji, medycyna klasyczna zupełnie zapomniała o prawidłach zdrowia oraz o podstawach naszych chorób, które przede wszystkim wywodzą się ze złego, wysoko przetworzonego – nowoczesnego pożywiania!!!

Skoro już powszechnie dziś wiadomo z badań naukowych, jak niedobór podstawowych składników odżywczych (minerały, witaminy, aminokwasy, cenne enzymy i inne naturalne substancje lecznicze), osłabia reakcje odpornościowe, czyniąc nas podatnymi na infekcje, medycyna klasyczna zostaje obojętna na te informacja, albo często głośno ignoruje je…

Zlekceważenie czynników żywieniowych zaskakuje tym bardziej, że znany jest już dziś mechanizm powstawania niedoborów składników odżywczych w wyniku samej infekcji (m.in. zwiększa się zapotrzebowanie na witaminę C, Cynk, Beta Karoten).

W trakcie studiów medycznych przyszli lekarze nie otrzymują wiedzy na temat naturalnych składników i ich wpływie na zdrowie. Czy będąc u lekarza usłyszałeś pytanie o Twoją grupę krwi, tak aby można do niej było dobrać metodę leczenia? Czy z powodu braku wiedzy na temat zasad żywienia i metod leczenia naturalnymi składnikami lekarze nie karmią nas zbyt dużą ilością antybiotyków?

Wśród licznych nowych szczepów bakterii są tzw. gronkowce metycylinooporne. Już w latach 60. XX wieku prof. Jerzy Borowski, poświęcił im więcej uwagi. Na pograniczu ściany komórkowej i błony cytoplazmatycznej tej bakterii znajduje się białko, które ma za zadanie dbanie o ścianę komórkową. Białko to jest jednocześnie punktem uchwytu dla, mówiąc ogólnie, grupy antybiotykow tzw. ß-laktamowych. Szczep gronkowców zmienił strukturę tego białka tak, że antybiotyki ß-laktamowe nie potrafią już go zwalczyć. To niezwykłe zjawisko jest spotykane tylko u gronkowców.

Niektóre gronkowce „nauczyły się” nie wpuszczać antybiotyku przez osłony komórki, inne „wypluwać” antybiotyk z wnętrza komórki. Powodzenie kuracji antybiotykowej zależy jednak nie tylko od samej bakterii – jej agresywności, oporności na leczenie – ale i od organizmu konkretnego człowieka.

Słynny homeopata dr Kent twierdził, że procedura stałego tłumienia objawów choroby może spowodować wystąpienie sklerozy lub nowotworu. Zdaniem Profesor Enderlain twórcy mikroskopowego badania kropli krwi istnieją pewne choroby, które szczególnie wymagają leczenia wspieranego poprze dietę (w tym naturalne suplementy zwane dietetyczne środki spożywcze np. suplementy opisywane w naszym serwisie). Choroby te to: rak, arterioskleroza, choroby zwyrodnieniowe, podagra, cukrzyca, gruźlica, choroby tarczycy, zaburzenia ilości płytek krwi ( anemia złośliwa, białaczka), ponieważ za tymi chorobami zawsze stoją liczne pasożyty krwi.

Nie jest tajemnicą, że Polacy stosują zbyt dużo antybiotyków. W efekcie coraz więcej drobnoustrojów jest opornych na leczenie, a groźne, śmiertelne choroby dotykają coraz większą liczbę osób – alarmuje Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, który rozpoczął kampanię „Bezpieczny Lek”. Celem kampanii jest ograniczenie zużycia antybiotyków i uświadomienie Polakom zasad bezpiecznego stosowania medykamentów. Polska jest wiodącym Europejskim krajem pod względem zażywania antybiotyków. Według przedstawicieli Urzędu sprawia to, że leki stają się nieskuteczne, zmniejszają się szanse wyleczenia chorego i rosną koszty, bo stale trzeba szukać nowych leków. W ostatnich latach powstają nowe rodzaje zakażeń, spowodowanych przez drobnoustroje, które w przeszłości nie były groźne. Przykładem może być narastająca oporność pneumokoków, bakterii mogących wywołać sepsę i wiele zakażeń dróg oddechowych, zapaleń ucha i zapaleń zatok, gronkowiec złocisty.

Według danych Urzędu, choroby infekcyjne są jedną z głównych przyczyn umieralności. Badania prowadzone od 1997 r. przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego wykazują, że w Polsce poziom lekooporności stale wzrasta, pojawiają się nowe dotychczas nie występujące mechanizmy odporności.

Należy oddać antybiotykom sprawiedliwość uratowały niezliczone istnienia ludzkie, które bez ich pomocy poddałyby się naporowi infekcji.

Doktor Thomas McKeown, z Uniwersytetu w Birmingham w Anglii, twierdzi: „spadek śmiertelności w drugiej połowie dziewiętnastego wieku zawdzięczamy wyłącznie zmniejszeniu liczby wypadków śmiertelnych będących następstwem zachorowań na choroby zakaźne; nie ma dowodów na podobny spadek w odniesieniu do innych przyczyn zgonów. Analiza chorób, których zmniejszona śmiertelność przyczyniła się do poprawy sytuacji, wskazuje na wpływ następujących czynników: rosnącego poziomu życia, w szczególności lepszego odżywiania się, poprawy higieny, pomyślnych trendów w kształtowaniu się koegzystencji między organizmem żywiciela, a niektórymi mikroorganizmami”.

Dr med. Paweł Grzesiowski w swoim artykule „Nosicielstwo i patogenność” stwierdza: „Silniejsze leki nie są zwykle konieczne. Poważne niebezpieczeństwo stanowią wielooporne gronkowce pochodzące ze środowiska szpitalnego (tzw. MRSA, MRSE), które są często wrażliwe tylko na jedną grupę leków (glikopeptydy np. wankomycyna). To bardzo niebezpieczne i na całym świecie obserwuje się narastanie tego zjawiska w wyniku powszechnego nadużywania (w medycynie ludzkiej, weterynarii i rolnictwie) antybiotyków. Są już niestety pierwsze na świecie (także w Polsce) szczepy oporne na wankomycynę! Dlatego coraz częściej poza antybiotykami w leczeniu gronkowca stosuje się metody alternatywne, probiotyki, barwniki roślinne, immunostymulacje itp.

Antybiotyki mają za zadanie służyć jako wsparcie przy zwalczaniu infekcji ale ich stosowanie może doprowadzić do pojawiania się nowych dolegliwości lub uporczywych nawrotów dawnych chorób, co powoduje uzależnienie od antybiotyków. Antybiotyk działając na bakterie, jednocześnie powoduje powstawanie nowych rodzajów bakterii opornych na jego działanie. To właśnie jest przyczyną, dla której antybiotyki, które niegdyś z łatwością pokonywały daną chorobę, są wobec niej obecnie bezradne. Antybiotyki stosuje się również w charakterze przejściowej osłony organizmu. Co więcej, antybiotyki często bywają niewłaściwe dla danego typu infekcji, a mimo to lekarzy zniechęca się do stosowania leków zastępczych i innych form leczenia.

Upór, z jakim medycyna zaufała antybiotykom i skupia się na wytwarzaniu nowych rodzajów, całkowicie przesłoniło inne możliwości leczenia infekcji np. poprzez wzmacnianie organizmu naturalnymi metodami.

Poszukiwanie nowych „cudownych” leków pochłania miliony dolarów, które mógłby sfinansować badania prowadzone pod kątem opracowania metod stymulacji funkcji immunologicznych organizmu czy też w celu odnalezienia przyczyn, dla których jedni pozostają zdrowi, podczas gdy inni zapadają na infekcje. Wiele badań naukowych jest ukrywane przez opinia publiczną, a znają je tylko nieliczni. Przez wiele lat ukrywano badania dotyczące działania witaminy C z dużym powodzeniem w najcięższych plagach ptasiej grypy i innych na świcie.

Około 80 tys. osób umiera co roku w Chinach z powodu nadużywania antybiotyków, które są w tym kraju bardzo często przepisywane przez lekarzy, a częściowo dostępne bez recepty. Wśród powodów nadużywania antybiotyków w Chinach gazeta wymienia system sprzedaży leków przez szpitale, w których są one wypisywane oraz dziką konkurencję między ponad 4 tys. producentów lekarstw oraz tysiącami dystrybutorów.

Jeśli lekarz lub pediatra często przepisuje antybiotyk z powodu przeziębienia lub grypy, świadczy to o jego lekkomyślności. Stałe, niewłaściwe stosowanie antybiotyków hamuje naturalne zdolności organizmu do zwalczania choroby. Ich nadużywanie sprzyja rozwojowi coraz bardziej opornych zarazków, które wymagają coraz mocniejszych antybiotyków. Daleko bardziej skuteczne niż jakiekolwiek obecnie stosowane antybiotyki jest przestrzeganie właściwej diety zgodnej z grupa krwi, odpowiednie jej wzbogacanie naturalna suplementacją, wypoczynek i unikanie stresów. Pomiędzy rozwojem infekcji a odpowiedzią na nią naszego organizmu mysi upłynąć jakiś czas upływa pewien czas. Pojawia się początkowo gorączka, czyli naturalna obrona. Świadczy to o tym, iż metabolizm przyspieszył i tworzy niekorzystne środowisko dla intruzów. Podczas wystąpienia wysokiej gorączki ok.39°C, fagocyty („śmieciary” oczyszczające nasz organizm z bakterii i toksyn) namnażają się 10-krotnie. Szybsze pożeranie bakterii oraz metabolizm organizmu pozwala na błyskawiczne usunięcie intruza z organizmu. Dr P. Adamo uważa, iż „antybiotyki redukują jedynie wielkość infekcji. Jednak system odpornościowy ciała wciąż domaga się zakończenia bitwy. Kiedy pozwolisz mu toczyć wojnę na własnych warunkach, bez interwencji antybiotyków, rozwinie się w nim nie tylko pamięć własnych przeciwciał na aktualną infekcję i jej podobne, ale także zdolność do bardziej skutecznej walki, kiedy następnym razem organizm zostanie wyzwany lub zaatakowany”.

Jeśli potrzebujesz antybiotyków, stosuj je w sytuacji, gdy infekcja się przedłuża. Zdarzają się przypadki, kiedy antybiotyk jest niezbędny i powinien zostać użyty. Jeśli go stosujesz zażywaj jednocześnie naturalne multiwitaminy z dodatkiem enzymu – bromelainy (np. Full Spectrum, Vital do grupy krwi, Multiwitaminy dla dzieci Lion Kids, Senior Formula, Ac Zymes). Nie jest mozliwe przedawkowanie czysto naturalnych witamin i minerałów np. produktów CaliVita (uważaj na podawanie półsyntetycznych form multiwitamin innych firm) składników diety, niezbędnych do wspomagania mnożenia się komórek obronnych w chorobie i gorączce, tak niezbędnych dla Twojego organizmu do walki z chorobą.

Należy pamiętać o tym, że oprócz działania na bakterie antybiotyki mogą mieć niepożądane działanie na organizm. Toksyczność antybiotyków wynika z ich działania na układy enzymatyczne, które są podobne do występujących w drobnoustrojach. Najbardziej toksyczne są te antybiotyki, których mechanizm działania polega na hamowaniu biosyntezy kwasów nukleinowych (antybiotyki polienowe, polipeptydowe).

Wrażliwość na antybiotyki osób z grupa krwi „0” zgodnie z teorią dr P. Adamo

Unikać:

– penicyliny, gdyż system odpornościowy jest bardziej wrażliwy alergicznie na tę klasę leków;

– leków sulfamidowych takich jak: bactrium, gdyż mogą powodować wysypki na skórze;

– antybiotyków klasy makrolidowej np. biaxin i zithromax mogą pogłębić tendencje do krwawienia;

– erytromycyna, coumadin, warferin a także aspiryna również mogą wspomóc krwawienie w twojej grupie krwi.

Wrażliwość na antybiotyki osób z grupa krwi „A” zgodnie z teorią dr P. Adamo

Unikać:

– antybiotyki klasy makrolidowej m.in. zithrimax i clarythromycin – mogą powodować problemy z trawieniem i zaburzać metabolizm żelaza.

Wrażliwość na antybiotyki osób z grupa krwi „B” i „AB” zgodnie z teorią dr P. Adamo

Unikać:

  • antybiotyków klasy chinolinowej m.in: floxin i cipro. Kiedy stosujesz ten antybiotyk, zwracaj uwagę na każdy sygnał zaburzenia systemu nerwowego, taki jak pogorszenie widzenia, zawroty głowy, zmieszanie lub bezsenność. W takiej sytuacji należy natychmiast odstawić lekarstwo i skontaktować się z lekarzem.

Nie tylko antybiotyki są szkodliwe dla zdrowia, gdyż chociażby sama grzybicę, którą one powodują jest bardzo trudno wyleczyć, a często praktycznie nie da się już ona wyeliminować z organizmu z uwagi na pozostawiane zarodniki, które potrafią przetrwać w organizmie do 2 lat. Zatem kuracja lecznicza w celu likwidacji grzybów i profilaktyka w celu uniemożliwienia aktywności zarodników, powinna trwać co najmniej 2 lata!

A tak łatwo dajemy przyzwolenie i zgadzamy się na aplikowanie nam antybiotyków czy sterydów doustnie bądź w zastrzykach, albo w inhalatorach.

Te ostatnie wpływają na niszczenie i tak już zagrzybionych oskrzeli i płuc,. pogłębiając problem choroby. Ich celem jest wyłącznie tłumienie objawów a nie walka z pasożytami i niestety nie oczyszczają one organizmu z pasożytów oraz toksyn. Warto o tym pamiętać szczególnie aplikując bez zastanowienia wziewne sterydy czy też antybiotyki swoim dzieciom. Suchy kaszel będzie się tylko pogłębiał.

W swojej książce „Zagadki zdrowia” dr Josef Jonas napisał: „Stosowanie antybiotyków i kortykoidów (sterydy) musi być poprzedzone starannym namysłem. Należy sobie zdać sprawę, że cytostatyki immunomodulatory stwarzają prawie zawsze warunki do bujnego rozwoju grzybów. Wielu ludzi stosuje dziś te leki w przypadku dolegliwości stawów lub skórnych – aż strach co będzie dalej…

Również antykoncepcja za pomocą hormonów może przyczynić się do rozwoju grzybic.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
Antybiotyki - ratunek czy porażka?, 5.0 out of 5 based on 3 ratings

Comments are closed.